przez ostatnie 2 dni miałam w nocy gorączke, a zawsze jak mam gorączke to śni mi się białe. kolor biały generalnie. tak jest zawsze.
natomiast dzisiaj już normalnie śniło mi się, że byłam na plaży nad morzem (polskim chyba). widziałam się z perspektywy trzeciej osoby. byłam ubrana w szarą koszulke na ramiączkach i szorty moje granatowe, miałam włosy zafarbowane na brązowo i spięte jakoś dziwnie do tyłu. łaziłam bez sensu wszędzie, kręciłam się ogólnie po tej plaży.
na plaży obywał się też jakiś event w stylu viva plażuje, czy inny rmf, było boisko do siatki, jakieś budy, pełno ludzi, muza itpy. była jakaś prezenterka, michał był, nasza kobieta z języka angielskiego i jacyś ludzie, ale nie pamiętam kto. potem podszedł do mnie jakiś anonimowy ksiądz i spytałam się, czy nie jest mu gorąco w tym stroju, bo przecież jest na plaży i grzeje jak skurwysyn, a on powiedział, że nie, bo przyszedł się tu napić zimnego piwka Oo
czwartek, 5 lutego 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz