Dyktafon rzecze: "zamach na królową, pogrzeb Kaczmarskiego, zbieranie owoców, pigmalion gifted".
Okej. Sam już nie wszystko pamiętam.
Zamach na królową - widzę tylko młodą królową elżbietę, jak na znaczkach. Nie wiem o co chodziło.
Pogrzeb Kaczmarskiego. Szedłem przez powązki czy gdzieś i to miał byc jego pogrzeb, albo jakaś rocznica. W sumie to byłem ciekaw bo myślałem, że spotkam jakaś jego rodzinę, czy ludzi od których mógłbym się czegoś o nim dowiedzieć.
Szedłem od zewnątrz cmentarza, na początku było niewielu ludzi (wyglądało to jak pogrzeb mojej babci), ale potem wszedłem na główną aleję. Ludzi zaczęło przybywać. Znalazłem grób (bo byłem tam wcześniej) W sumie to też był przy głównej alei, ale tak zakamuflowany, że przykrywały do krany i chyba śmietniki, jakby ktoś kto go tam budował nie przypuszczał, że ktoś go będzie chciał kiedyś odwiedzać, a potem nikt z tym nic nie zrobił. Ktoś stał nad tym grobem, ale sie nie zatrzymałem tylko poszedłem dalej. I Nagle pośród grobów po lewej stronie zaroiło się od uroczyście ubranych ludzi. I ktoś chyba przemawiał. Pamiętam że biegłem do bram, oni stali po lewej stronie, coś się działo, a mi było tak dogłębnie smutno, co oni z nim (Kaczmarskim) zrobili, że zacząłem płakać i słyszałem Słowa z jego pisoenki dokładnie te "Nie lubię gdy mi mówią po imieniu. Gdy w zdaniu jest co drugie słowo - brat. Nie lubię gdy mnie klepią po ramieniu". Uciekłem w końcu.
(bezpośrednia kontynuacja) Szedłem ulicą i na balkonie na 1 piętrze stało 2 ludzi. Jeden z nich nawoływał przez mikrofon podłączony do starego magnetofonu, że są jeszcze miejsca na kurs tańca i innych przydatnych umiejętności finansowany przez UE.
Zbierania owoców nie pamiętam.
Potem śniło mi się, że ktoś dał mi jakiś wiersz na strzępie kartki. I on albo miał pigmaliona w tytule, albo treść się jakośmodnosiłą (ale nie chodzi to o gostka z mitologii, wiem, że moim śnie miało to jakieś inne, ale też archetypiczne zanczenie). A jak się wzieło pierwsze litery pierwszych słów w wersach to układały się w słowo "gifted"
piątek, 20 lutego 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz